Jaguar ma inną wizję elektryfikacji i to, jak buduje się samochody elektryczne

Jaguar zawsze kroczył swoimi ścieżkami. I nie inaczej jest teraz. Brytyjczycy chcą, by nowa era w motoryzacji była ekscytująca i pełna emocji, a ich pierwszy elektryczny SUV to tego najlepszy dowód.

Jaguar I-PACE to model symboliczny i ważny nie tylko dla samego Jaguara, ale też dla całego rynku. Tak naprawdę to pierwszy samochód elektryczny nowej generacji, który powstał i wszedł do regularnej sprzedaży w Europie. To też pierwsza pełnoprawna europejska odpowiedź na ekscytujące swoimi osiągami elektryki zza oceanu.

Jaguar pokazał, że jest w stanie tworzyć elektryki o sportowych osiągach, ale do tego w najlepszym brytyjskim stylu. I ma wiele pomysłów, jak sprawić, by elektromobilność była fascynująca. Premierowy e-model Jaguara musiał imponować. Nie znacie I-PACE'a? W telegraficznym skrócie to w pełni elektryczny SUV z dwoma silnikami (każdy z nich odpowiada za napęd jednej osi) o łącznej mocy 400 KM i maksymalnym momencie obrotowym równym 696 Nm. I-PACE osiąga pierwsze 100 km/h po upływie 4,8 s. Elektryczny Jaguar na jednym ładowaniu może przejechać 470 km.

Jaguar I-Pace w 2019 roku wygrał najbardziej prestiżowy europejski konkurs Car of the Year. Z czasem dołożył do tego kolejne wyróżnienia - m.in. World Car Design of the Year oraz World Green Car.

Jaguar I-PACEJaguar I-PACE fot. Jaguar

W czym tkwi sekret elektrycznego Jaguara? Sportowe korzenie

Inżynierowie nie poszli na łatwiznę. I-PACE został zaprojektowany od początku jako samochód elektryczny, a to dało projektantom spore pole do popisu. Ich ambicją było udowodnienie, że ekologiczna motoryzacja nie musi wymagać kompromisów. Może być pełna emocji i budzić pożądanie.

Jaguar zawsze wyróżniał się na rynku brytyjskim stylem i sportowym DNA. Potężna moc i przyspieszenie poniżej pięciu sekund imponują, ale jeszcze ważniejsze jest, jak samochód potrafi z tego skorzystać. A I-PACE już po pierwszych kilku zakrętach udowadnia, że choć nie płynie w nim benzyna, to ma w sobie pod dostatkiem szlachetnej krwi przodków.

To świetnie jeżdżący, angażujący i sprawiający mnóstwo frajdy z jazdy samochód. Po prostu. Nie tylko w kategorii "elektryczny SUV". Przyspieszenie wbija w fotel, duży rozstaw osi (prawie 3 m!) stabilizuje auto w zakrętach, sprytnie rozłożone akumulatory sprawiają, że środek ciężkości jest bardzo nisko, a I-PACE trzyma się drogi jak przyklejony. Z kolei pneumatyczne zawieszenie jest na tyle uniwersalne, że poradzi sobie i podczas zabawy na torze, i jazdy po wertepach. W mieście kierowca szybko pokocha jazdę z hamowaniem rekuperacyjnym w najwyższym ustawieniu, dzięki czemu praktycznie w ogóle nie trzeba dotykać hamulca.

Jaguarowi udało się połączyć komfort jazdy ze sportowym charakterem. W samochodach z wtyczką to wciąż rzadkość.

Jaguar I-PACEJaguar I-PACE fot. Jaguar

A co z zasięgiem? I-PACE nie ma już problemów wczesnych elektryków

Deklarowany zasięg na poziomie 470 km wg WLTP w praktyce oznacza, że kierowca w ogóle nie musi się nim przejmować. Jazda Jaguarem wcale nie przypomina skróconego kursu logistyki, w którym wszystko musimy planować pod kątem ładowania. Podczas codziennej jazdy, nawet w skrajnie trudnych warunkach (mróz i wiatr) niezwykle efektywnie odizolowany od warunków zewnętrznych akumulator ze specjalnymi celami kieszeniowymi zapewnia, że kilometrów zawsze mamy pod dostatkiem, a moc dostarczana jest długotrwale, bez znanej z innych elektryków „zadyszki".

Właśnie dlatego jazda elektrykiem jest dużo tańsza niż autem spalinowym. Właściciele I-PACE'a ładują go w pracy lub z domowego Wallboxa. Osiem godzin w zupełności wystarcza, by uzupełnić akumulatory.

Samochody elektryczne nowej generacji pozwalają także bez problemu ruszyć w trasę. Przy długich dystansach oczywiście trzeba w nawigacji zaznaczyć szybką ładowarkę, ale samo ładowanie nie będzie uciążliwe. Z odpowiednio szybkiej I-PACE w 15 minut zwiększy swój zasięg o 127 km. Również w Polsce powstaje coraz więcej punktów, które dają aż takie możliwości.

Jaguar I-PACEJaguar I-PACE fot. Jaguar

Jaguar I-PACE ma coś jeszcze...

Wielu kierowców wciąż uważa, że samochody elektryczne mają jeszcze więcej kompromisów w postaci ciasnego i słabo wykonanego wnętrza. Nie bez powodu kilkukrotnie powtarzamy, że I-PACE to elektryk nowej ery. Kluczem jest tu opracowana z myślą o takim napędzie platforma. Dzięki niej inżynierowie mogą rozłożyć akumulatory i silniki dokładnie tak, jak potrzebują. Nie dość, że nie pogarszają właściwości jezdnych, to jeszcze nie zabierają nic z praktyczności.

Jaguar I-PACE wcale nie jest dużym SUV-em. Mierzy lekko ponad 4,6 m długości, ale prawie trzymetrowy rozstaw osi sprawia, że w obu rzędach jest zaskakująco dużo miejsca.

Na pokładzie Jaguara kierowca i pasażerowie mogą się cieszyć nie tylko przestronnością, ale też luksusem. Rozmieszczone w całej kabinie, piękne, ręcznie wykonane detale podkreślają elegancki sznyt wnętrza. Wykończenie i wykorzystane materiały stoją na najwyższym poziomie. Tak samo jak nowoczesne multimedia czy długa lista systemów bezpieczeństwa oraz wsparcia kierowcy. Komfort jazdy podbija jeszcze nienaganne wyciszenie.

Jaguar I-PACEJaguar I-PACE fot. Jaguar

Jaguar I-PACEJaguar I-PACE fot. Jaguar

Jaguar I-PACE wyznacza drogę dla kolejnych Jaguarów z wtyczką

Sportowe DNA, imponujące osiągi, duży zasięg, ponadprzeciętna przestronność, wykończenie na miarę luksusowej marki oraz bogate wyposażenie - Jaguar I-PACE przekonał wszystkich, że samochody elektryczne mogą budzić pożądanie. Niedługo brytyjski producent pokaże kolejne w pełni elektryczne modele. I-PACE udowodnił, że czeka nas kilka bardzo głośnych premier.

Co Cię skłoni do zakupu "elektryka"? Niższa cena czy dopłata?

Podpowiedz nam. To zajmie kilka sekund!

Link do ankiety: https://elektryczneauta.webankieta.pl/